czwartek, 6 października 2016

95.


Boję się, że kiedy będziemy od siebie na wyciągnięcie ręki, wszystko się zepsuje. Nie będę już dla Ciebie świętem, tylko codziennością. Niezmiernie trudno zachwycać się codziennością.



Przyszła zimna i deszczowa jesień a ja w te długie już wieczory czuje się samotnie,  chciałabym mieć Go przy sobie, wtulić się do Niego, rozmawiać z Nim o banalnych sprawach ale mieć świadomość że jest obok. Że gdy tylko najdzie mnie ochota podejdę do Niego i go przytulę... W takie długie dni marzę o tym aby mieć Go na wyłączność. Wiesz jak trudno się zasypia?  wiedząc,że jeszcze dzień wcześniej,  że jeszcze ubiegłej nocy ktoś złożył pocałunek na Twojej głowie i otulił Cie w swoich ramionach do snu, nie puszczając chociaż na chwilę?  Brakuje mi drugiej osoby obok Jego mi brakuje.
Nie cierpię jesieni, zimy w samotności.

4 komentarze: